4 metody poszukiwania pracy

4 metody poszukiwania pracy* Najpierw gwiazdka. Rynek pracy jest duuuży, rozległy i różnorodny. Rozwiązania, które sprawdziły się w jednym przypadku, mogą nie przynieść żadnych efektów w innym. Chociaż wszystko, co poniżej przeczytacie, wynika z moich praktycznych doświadczeń i skuteczność opisanych sposobów zweryfikowało kilkakrotnie życie, przygotujcie się, że może być tak, że w waszym konkretnym przypadku ich „magiczna” moc się nie ujawni. Niemniej kto nie próbuje, ten nie pije szampana, więc…

Może o tym już wiecie, a może jeszcze nie – są 4 główne metody poszukiwania pracy w dżungli rynku. Każda z nich ma swoje plusy i minusy, a także przy każdej można zastosować mały trik zwiększający szanse na sukces.

1. Ogłoszenia, czyli każde ogólnie dostępne info o prowadzonej rekrutacji.

+ jest to, że w 96% przypadków ogłoszenie dotyczy realnego wakatu, na który w danym momencie realnie poszukuje się pracownika. Jest więc szansa, że jeśli wasze cv wpasuje się w wymagania, to już za chwileczkę, już za momencik będziecie rozmawiać o nowej robocie.

razem z wami ogłoszenie oglądają tysiące innych osób. Nawet jeśli tylko procent z nich zdecyduje się na nie odpowiedzieć, to i tak mierzycie się ze sporą konkurencją. Nie wszystkie ogłoszenia przyciągają tłumy. Niemniej sporo z nich – tak.

dla kogo: ta droga najwygodniej będzie podróżować osobom, które mają unikatowe/niszowe/mało popularne stanowiska albo chcą wykonać zaskakującą zmianę np. przenieść się z dużego miasta do mniejszego (nie róbcie min. Dla większości ludzi buszujących po rynku, to BĘDZIE zaskakująca zmiana)

trik to dopasowane dokumenty. Czasochłonny, ale podnoszący skuteczność. Wczytajcie się w ogłoszenie, postarajcie się przeniknąć dymną zasłonę okrągłych sformułowań i zrozumieć, kogo szukają. Potem przeredagujcie swoje cv tak, by na pierwszym miejscu przynosiło odpowiedzi na te potrzeby.

2. Networking, czyli rozpuszczanie wici, korzystanie z siatki kontaktów, dawanie znać znajomym.

+ rekomendacja personalna dla części z zatrudniających jest równie istotna jak kompetencje. Daje informacje o osobowości i stylu działania kandydata, a w niektórych procesach te „miękkie” cechy są podstawą do decyzji o zatrudnieniu.

czasochłonność. Dbanie o siatkę kontaktów to zadanie długodystansowe. Dodatkowo nieduże grono znajomych lub grono jednorodne, czyli takie w którym większość z waszych znajomych pracuje w tym samym miejscu, przyniesie słabsze efekty. Niemniej zawsze warto próbować. 

dla kogo: tą drogą powinny podążać szczególnie osoby, które mają popularne/częste kompetencje lub doświadczenia na stanowiska bardzo powszechnych.

trik: „no pressure”. Przekazując znajomym wiadomość, że szukamy czegoś nowego trzeba zostawić im przestrzeń na decyzję, co chcą z tą wiedzą zrobić. Naciski i dopytywania „czy już???” to najkrótsza droga do uszczuplenia siatki kontaktów…

3. Agencje rekrutacyjne, czyli headhunterzy, rekruterzy, agencje zatrudnienia, doradztwa i wszystkie inne ciała na rynku, które wynajmuje się, by wykonały tę żmudną, a czasami trudną robotę, znalezienia właściwego człowieka

+ przez agencje możecie dotrzeć do ofert, o których Rynek nie ma pojęcia. Spora część poszukiwań jakie przechodzą przez ręce agencji nigdy nie trafia do serwisu z ogłoszeniami ani wiedzy szerokiej publiczności. Agencje bazują na swoich bazach danych, siatce rynkowych kontaktów i różnych sztuczkach bezpośredniego poszukiwania właściwych kandydatów.

 poza absolutnie kilkoma mocno wyspecjalizowanymi, agencje pracują dla klientów z wielu sektorów rynku, poszukując ludzi o różnorodnych specjalizacjach. Może minąć rok, dwa a nawet trzy lata do momentu, kiedy agencja będzie miała projekt pasujący do waszych kwalifikacji i odszuka w bazie wasze cv…

dla kogo: to spokojna, mało wyboista droga dla tych, którym się nie spieszy, ale lubią trzymać rękę na pulsie rynku i wykonać skok, gdy pojawi się ciekawa oferta

trik: nawet jeśli agencja pracuje dla wielu sektorów, to każdy z jej pracowników (nazywanych konsultantami) ma jakąś bardziej zawężoną specjalizację. Namierzenie agencji i konsultanta, który najczęściej obsługuje interesujący was rynek, to połowa drogi do sukcesu.

4. Aplikacje bezpośrednie, czyli wysyłanie swojego cv bezpośrednio do potencjalnych pracodawców. Mówimy o sytuacji, gdy wysyłacie cv ogólne, a nie w odpowiedzi na konkretne ogłoszenie.

+ szansa na ruch wyprzedzający, tzn. gdy w firmie pojawi się potrzeba zatrudnienia kogoś, wasze cv już u nich będzie. Jeśli jeszcze macie kwalifikacje, których potrzebują, to kontakt z wami oszczędzi im kosztów i wysiłku związanego z uruchamianiem regularnej rekrutacji. Same plusy!

 firma może nie mieć potrzeby zatrudniania nowej osoby przez dłuższy czas i w dodatku może się do was nigdy nie odezwać. Trzeba być na to psychicznie przygotowanym.

dla kogo: dobra droga dla osób, które chcą pracować w firmach mniejszych lub średniej wielkości. To tam poszukiwanie nowych osób jest dużym wyzwaniem (nie ma działów rekrutacji, ani budżetu na wynajęcie agencji.) Wasze cv w ich skrzynce może być jak wyczekiwany prezent pod choinką :)

trik: nakierunkowane dokumenty i list przewodni/motywacyjny. KONIECZNIE już na wstępie musicie im powiedzieć, dlaczego właśnie do nich, tak totalnie z desantu, przysyłacie swoją soczystą aplikację (wierzcie lub nie, ale mogą być zdziwieni ją dostając…). A dodatkowo, jeśli nie wynika to w oczywisty sposób z cv, napiszcie też co chcielibyście u nich robić (stwierdzenie „Cokolwiek, byleby była pensja” nie jest najlepszym w tym przypadku, ale o tym już w kolejnym odcinku.)

I jak? Jakie metody poszukiwania pracy już testowaliście i z jakim skutkiem?