Co zrobić kiedy zadzwoni headhunter

Zaczęłam pracować nad tym wpisem myśląc o sytuacji, kiedy telefon dzwoni, ponieważ wysłaliście cv w odpowiedzi na ogłoszenie. Jednak pisząc go uświadomiłam sobie, że część z was przeczyta ten wpis, szukając odpowiedzi na pytanie jak zachować się w sytuacji, gdy headhunter dzwoni do was znienacka. Postanowiłam więc połączyć obie sytuacje w jednym poście. Szczerze mówiąc piszę ten post też trochę dla siebie samej, z nadzieją (oby nie płonną), że pójdzie on w świat i wpłynie na to, jak zachowują się kandydaci, do których dzwonię każdego dnia (więcej o tym później).

Co robić kiedy dzwoni headhunter.

Na początku ustalmy, kto i kiedy może do was zadzwonić.

Może to być headhunter/konsultant/rekruter/specjalista ds. rekrutacji/dyrektor hr. Zależnie od wielkości firmy i jej stylu działania, nazwy stanowiska mogą brzmieć różnie, zawsze jednak clou sprowadza się do jednego: dzwoni do was osoba, która szuka kandydata/tki do wypełnienia jakiejś luki personalnej, obsadzenia wakatu, po prostu człowieka do zatrudnienia.

Rekruter może zadzwonić w dwóch sytuacjach: kiedy aktywnie szukacie pracy i wysyłacie swoje atrakcyjne, soczyste aplikacje w odpowiedzi na każde interesujące ogłoszenie (wtedy telefon jest pożądany, oczekiwany, czasami wręcz wytęskniony). Lub kiedy wcale o zmianie pracy nie myślicie, jest wam dobrze, tam gdzie jesteście, a telefon od headhuntera pojawia się znienacka.

Po co w ogóle ten telefon?

Ok, wiemy już kto i kiedy może dzwonić. Teraz zastanówmy się po co to robi? Po co chce wam zająć czas?

Jeśli odpowiedzieliście na ogłoszenia, a wasze CV nie pozostawia wątpliwości, że  idealnie nadajecie się do tej pracy, to rekruter pewnie dzwoni jedynie po to, by zaprosić was na spotkanie. Wspaniale!, to wymarzona sytuacja. Życzę ich jak najwięcej. I jestem w tym absolutnie szczera. Naprawdę.

Druga sytuacja (i ta najczęstsza dla mnie) to ta, w której rekruter dzwoni, by upewnić się, że jesteście właściwymi kandydatami do zaproszenia na rozmowę. Ma już wasze cv albo widział wasz szczegółowy profil na LinkedIn lub Goldenline i potrzebuje doprecyzować jeszcze część informacji. Będzie więc zadawać różne pytania o wasze doświadczenie, a wy powinniście mieć wtedy swobodę rozmowy.

Headhunter może też znienacka do was zadzwonić, żeby w ogóle opowiedzieć wam o projekcie, który prowadzi i sprawdzić, czy jesteście choć wstępnie zainteresowani podjęciem rozmów. Potem umówi się z wami na wymianę dokumentów (poprosi o CV, prześle opis stanowiska) i ustali termin dłuższej, doprecyzowującej rozmowy, o której piszę wyżej.

Co robić i jak reagować? W obu sytuacjach wytyczne są te same:

  1. reagować miło, uprzejmie, przyjaźnie – to oczywistości, bo na pewno tak właśnie zrobicie, ale… cały czas zdarza mi się rozmawiać z kandydatami, którzy są burkliwi, nieprzyjaźni i traktują mnie w rozmowie jak intruza (którym do pewnego stopnia jestem, fakt…) Na pewno jednak nie warto: rzucać słuchawką (tak, zdarzało się), wyzywać (moja koleżanka mogłaby wam opowiedzieć o ciekawym przykładzie tutaj) czy zachowywać się agresywnie (tu ja z kolei miałabym kilka historyjek). Oczywiście zawsze, gdy telefon headhuntera was zaskakuje, a zmieniać pracy nie chcecie, można powiedzieć „Dziękuję za telefon, ale nie szukam teraz innej pracy”. Moim zdaniem warto jednak zainwestować kilka minut w rozmowę: dowiecie się co się dzieje na rynku, jak jest postrzegany wasz zawodowy profil. Same plusy.
  2. ważny jest wasz czas i komfort – jeśli jesteście w sytuacji, w której nie możecie rozmawiać (siedzicie przy biurku w pracy, jedziecie z dzieckiem do lekarza, robicie zakupy w supermarkecie pełnym ludzi), zawsze możecie poprosić o przełożenie rozmowy. Wystarczy krótko powiedzieć „Niestety nie mogę teraz rozmawiać, czy możemy usłyszeć się ponownie o….(tu podajemy konkretną datę)”, dopytać o ilość czasu potrzebną, wpisać do kalendarza i… odebrać telefon w umówionym terminie. Brzmi prosto, prawda? A jednak… Zaskakująco często zdarza mi się, że kiedy dzwonię w umówionym terminie nikt telefonu nie odbiera, ani nie oddzwania.
  3. krótkie i konkretne odpowiedzi – rozmowa telefoniczna to z założenia krótki, wstępny etap procesu, który ma na celu sprawdzenie, czy potencjalny kandydat spełnia podstawowe wymagania ważne dla klienta. Najczęściej też to jedna z wielu rozmów dla rekrutera (w przeciętnym projekcie dzwonię do kilkudziesięciu osób), więc nie ukrywam, że szczególnie cenię sobie kandydatów odpowiadających na pytania krótko i rzeczowo. Czas na rozbudowane opowieści i wymienianie wszystkich szczegółów przyjdzie, gdy spotkamy się osobiście w kolejnym etapie.
  4. miejsce na pytania – nie bójcie się zadawać pytania. W profesjonalnej rozmowie powinna być na to przestrzeń. Na koniec rozmowy powinniście mieć jasność minimum co do tego:
  • o jakim stanowisku rozmawiacie i jaki jest profil firmy, dla której prowadzony jest projekt (choć często rekruter nie będzie mógł zdradzić wam jej nazwy)
  • co będzie się działo dalej (w jakim terminie dostaniecie odpowiedź, jakie są dalsze kroki)
  • z kim rozmawialiście, jak ta osoba się nazywa, jak możecie się z nią skontaktować.

A jakie są wasze doświadczenia z telefonami od rekrutujących?

  • Pan N.

    A co zrobić kiedy headhunter nie dzwoni?