List motywacyjny cz. 1

jak napisać list motywacyjny

List motywacyjny to największa zagadka procesu rekrutacji. Motywacja jaka jest każdy widzi: trzeba mieć się w co przyodziać i co do garnka włożyć. Tylko jak to przełożyć na list, którego zdają się wszyscy oczekiwać??

Pytania o list motywacyjny są jedynymi z najczęściej zadawanych. Rozprawmy się więc z nimi poniżej, choć temat jest tak rozległy, że podzielimy go na 2 części. Na pierwszy ogień najbardziej palące ciekawość kwestie:

1. Czy list jest konieczny? Tak i nie. Ponieważ jest to pytanie największego kalibru – rozbijemy je na mniejsze:

a. Kiedy list ma sens?

Największy sens wysyłanie listu ma wtedy, kiedy mamy coś ciekawego i niestandardowego do napisania w nim. Kiedy autentycznie i głęboko zależy nam na pracy w tym konkretnym miejscu lub na tym konkretnym stanowisku (w liście opisujemy wtedy te powody). Takie listy trafiają się rzadko i przykuwają mocno uwagę, zapadają w pamięć. Ale działają tylko wtedy, gdy przelane są w nie autentyczne emocje. Mnie zdarzyło się 2 razy w życiu taki list napisać (!) i kilkanaście razy w życiu – czytać. Więc nie frustrujcie się, jeśli nie jest to wasz przypadek.

b. Kiedy jest niezbędny?

Wysłanie listu motywacyjnego jest niezbędne wtedy, gdy bierzemy udział w mocno sformalizowanej procedurze rekrutacji (np. do instytucji publicznej, na stanowisko naukowe) i list motywacyjny pojawia się wśród wymaganych do złożenia dokumentów. Nie przesyłając listu ryzykujemy wtedy odrzucenie z procesu z powodu niespełnienia wymogów formalnych, a nikt nie chce mieć odebranej szansy już na starcie. Problem zaczyna się, gdy list złożyć musimy, a nie wiemy co w nim napisać, ale o tym za chwilę.

c. Czy trzeba go wysyłać w innych rekrutacjach?

To pytanie pojawia się najczęściej w kontekście wysyłania aplikacji w odpowiedzi na ogłoszenie lub bezpośrednio do firmy. Odpowiedzi są dwie: tak i nie.

Kiedy wysyłamy aplikację bezpośrednio do firmy, list musi się pojawić. Nie musi mieć natomiast formy listu (osobnego dokumentu), może być dłuższym mejlem przewodnim. Taki list powinien odpowiadać na pytania: „dlaczego wysyłam do was moje CV?” i „co chcę potencjalnie u was robić?”.

Kiedy wysyłamy aplikację w odpowiedzi na ogłoszenie list może się pojawić, ale nie musi. W procesie najważniejsze są kompetencje kandydata, o których opowiada CV. List może być pogłębieniem prezentacji, ale jednocześnie może być startą czasu. W wielu przypadkach wymienienie listu jako oczekiwanego dokumentu jest kalką z utartego schematu konstruowania ogłoszeń. Każdy rekrutujący czyta CV, bo ono daje najwięcej informacji, a po list sięga (jeśli w ogóle) w drugiej kolejności. Jeśli więc odpowiadacie na ogłoszenie i nie przychodzą wam do głowy zapadające w pamięć sformułowania (patrz pkt 1a) to darujcie sobie list, włóżcie podwójny wysiłek w napisanie dobrego CV i tylko ten dokument wyślijcie.

2. Co powinno być w liście? I co mam zrobić, jeśli nie wiem, co napisać?

Oprócz tego, że list motywacyjny powinien mieć formę listu (data, nadawca, adresat, treść), powinien też dawać czytającemu odpowiedź na trzy pytania:

  • dlaczego ta rola? (czemu chcecie pracować właśnie na tym konkretnym stanowisku)

  • dlaczego ta firma? (ten punkt może też pokazywać zainteresowanie daną branżą ogólniej niż daną firmą)

  • z jakiego powodu ten kandydat? (jakie elementy waszego doświadczenia oceniacie jako najciekawsze i najbardziej przydatne dla tego potencjalnego pracodawcy)

Najgorszym rozwiązaniem (najczęściej jednak stosowanym) są listy skonstruowane jak opisowa forma CV, co oznacza, że opisują dokładny przebieg doświadczenia przy zastosowaniu pełnych zdań, a nie skrótowych punktów. Powiem wam wprost: taki list to strata czasu obu stron.

Jeśli nie czujecie się natchnieni, a list wysłać musicie, zróbcie tak: weźcie trzy wymienione wyżej pytania, na każde z nich napiszcie 2-3 zdania odpowiedzi, dajcie do przeczytania komuś bliskiemu, by sprawdził, czy informacje są zrozumiałe, i wysyłajcie.

Ok, to pierwsza część pytań dotyczących listu za nami. W moim notesie jeszcze kilka pytań zostało, dajcie jednak znać jeśli macie swoje, które wymagają odpowiedzi.

Aha, i pamiętajcie o gwiazdce!

* Rynek pracy jest duuuży, rozległy i różnorodny. Rozwiązania, które sprawdziły się w jednym przypadku, mogą nie przynieść żadnych efektów w innym. Chociaż wszystko, co tu przeczytacie, wynika z moich praktycznych doświadczeń i skuteczność opisanych sposobów zweryfikowało kilkakrotnie życie, przygotujcie się, że może być tak, że w waszym konkretnym przypadku ich „magiczna” moc się nie ujawni. Niemniej kto nie próbuje, ten nie pije szampana, więc…