Small talk

Small talk - cel, jak, kiedy

Na pewno kojarzycie te okropne sytuacje, gdy zostajemy z kimś nowo poznanym sam na sam na chwilę i trzeba się odezwać, bo tak wypada. Small talk, gadka-szmatka, pusta, wypełniająca czas rozmowa o niczym. Najbardziej znienawidzony element towarzyski.

Small talk ma jednak swoje zalety i jest ważnym elementem kontaktów z innymi. Warto więc spojrzeć na niego nieco przychylniejszym okiem i dać mu szansę.

CEL? Są 3:

1. Poznanie się. Te kilka zdań na luźny temat, jak nam się często wydaje – pozornie pozbawione sensu, pozwala rozpocząć kontakt z drugą osobą. Lekko się „wymacać”, rozpoznać. Sprawdzić, czy będziemy mieli ochotę na dłuższą rozmowę później i zbudować bazę pod taką rozmowę.

2. Rozgrzewka. Small talk daje nam też okazję do „rozgrzania” się, rozruszania w sytuacji towarzyskiej (szczególnie jeśli nie jesteśmy klasycznymi „duszami towarzystwa”). Możemy odezwać się właściwie bez większych konsekwencji do każdej osoby, sprawdzić jak brzmi nasz głos.

3. Przygrywka. Każde spotkanie kilku osób ma swoją dynamikę, czyli określony przebieg. Potrzebuje czasu, żeby dojść do pełnego rozkwitu. Small talk jest przystawką do głównego dania konwersacji, a nie wypełniaczem, jak często się uważa. Jest niezbędnym elementem procesu :-)

JAK?

Jak się zabrać do small talku? Najprościej jak się da: odwracamy się do najbliżej stojącej osoby i zadajemy pytanie otwarte (czyli takie, na które nie da się odpowiedzieć po prostu „tak” lub „nie”). Tematy do rozmowy mogą być dowolne poza tzw. ciężkimi (religia, polityka) oraz mocno angażującymi; idealnie nadają np. gospodarz spotkania, pomieszczenie w którym jesteśmy, tematyka spotkania (na konferencji), rozkład zajęć (na szkoleniu), prowadzący i oczywiście nieśmiertelna pogoda.

„Skąd się znacie z Ziutkiem?”

„Popsuł się pociąg, którym tu jechałam, więc najadłam się strachu, że nie dotrę. A ty jak przyjechałeś?”

„Fajny wystrój. Wygląda na to, że Stasiek i Helena też są/nie są klientami Ikei. Byłaś już kiedyś u nich?”

„Widziałem w programie, że mamy mieć teraz 4 godziny zajęć. Myślisz, że jest szansa, że dadzą kawę?”

Ćwiczenia.

Jeśli nie czujecie się pewnie w takich rozmowach – don’t panic! Small talk jest umiejętnością, którą można wyćwiczyć, a najlepsze okazję trafiają się nam każdego dnia: sąsiedzi spotkani w windzie, sprzedawca w osiedlowym supermarkecie, znajomy z pracy spotkany na korytarzu. Z każdym z nich możemy ćwiczyć niezobowiązującą, krótką gadkę. A przed konkretnym spotkaniem warto przygotować sobie 3 tematy/odzywki i poćwiczyć przed lustrem. Tak, tak, nie śmiejcie się – lustro to najlepszy przyjaciel do trenowania kontaktów międzyludzkich :-)

Jak wyglądają wasze doświadczenia ze small talkiem? Lubicie, stosujecie czy też unikacie jak ognia?

  • Zoo

    A co z mową ciała w small talk? Jeśli rozmawiam z osobą, które zupełnie nie znam czy powinnam jej cały czas np. upierdliwie patrzeć w oczy?

    • http://www.miejskieprzygody.pl/ Agnieszka O.

      hej! dobre pytanie. Generalnie główne reguły small talku to „luźność”, lekkość i brak zobowiązań 😉 Na nachalne patrzenie więc drugiej osobie w oczy nie bardzo jest tu miejsce. Jeśli stoicie tak, że kontakt wzrokowy jest możliwy, to na pewno warto go od czasu do czasu złapać. Ale może być też tak, że stoicie ramię w ramię podziwiając wystrój wnętrza Staśka i Heleny. Wtedy nie kombinowałabym specjalnej zmiany pozycji, żeby spojrzeć rozmówcy w oczy, tylko poszła z „duchem sytuacji”.
      To co jednak na pewno warto zrobić, to uśmiechnąć się do rozmówcy na koniec rozmowy i kontakt wzrokowy na chwilę złapać.

  • Pingback: Pierwsze wrażenie - Miejskie Przygody()