Whisky bar

Cafe de Dokter Amsterdam

źródło: flickr.com/Rex Roof

Ciasną, amsterdamską uliczką hula przenikliwie zimny wiatr. Zmęczony podróżny zatrzymuje się przed witryną, od której bije ciepły blask, naciska klamkę i ze skrzypnięciem drzwi wchodzi do zalanego migoczącym światłem świec baru. Wnętrze wygląda jak muzeum, choć o tym, że nim nie jest przekonuje gwar głosów i cicho sączący się jazz.

Na 18 metrach kwadratowych tłoczą się nagromadzone przez ponad 200 lat sprzęty. Ściany omiatane wydmuchiwanym przez 6 pokoleń klientów tytoniowym dymem już dawno przybrały brązowy kolor, a lampę pod sufitem pokrywa patyna kurzu, który urósł do rangi pełnoprawnej dekoracji. Stojący za barem pra-pra-prawnuk założyciela wyciąga w kierunku podróżnego szklaneczkę whisky. Za jego plecami pod sufit sięgają wypełnione butelkami alkoholu półki, na których najwięcej stoi właśnie whisky. Mają tu każdy produkowany jej rodzaj.

Cafe de Dokter założone w 1798r. przez amsterdamskiego chirurga bardzo szybko stało się ulubionym lokalem studentów medycyny. Dziś bar jest otwarty dla każdego, kto przekracza jego progi, by pokrzepić się kilkoma rozgrzewającymi łykami. Jeśli los, któregoś mroźnego dnia, rzuci was do Amsterdamu, zajrzyjcie do niego koniecznie i wy.

Café De Dokter (“Het Doktertje”)

Rozenboomsteeg 4, Amsterdam